Port Lotniczy Łódź im. Władysława Reymonta obchodzi w tym roku 101. urodziny. Z tej okazji przypominamy najciekawsze fakty z bogatej historii lotniska na Lublinku, które przez ponad sto lat przechodziło burzliwe koleje losu – od skromnych początków w okresie międzywojennym, przez dramatyczne wydarzenia II wojny światowej, aż po współczesny rozwój i status międzynarodowego portu lotniczego.
Początki awiacji w Łodzi
Historia łódzkiego lotnictwa sięga czasów, gdy lotniska jeszcze nie było. Już w 1912 roku Michał Scipio del Campo wzbił się w powietrze nad Łodzią, co uznawane jest za symboliczny początek dziejów „skrzydeł ziemi łódzkiej”. Co ciekawe, zanim zdecydowano się na lokalizację Lublinek, brano pod uwagę inne miejsce – rozważano teren wyścigów konnych w Rudzie Pabianickiej.
Kluczowy moment nastąpił 20 listopada 1924 roku, gdy podpisano umowę na zakup pierwszych gruntów pod przyszłe lotnisko. Początkowo teren we wsi Lublinek liczył około 45 mórg, a z czasem powiększono go dzięki dokupieniu ziemi przez LOPP oraz darowiźnie od łódzkiego przemysłowca Otto Krauze. To właśnie Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (LOPP) odegrała kluczową rolę w powstaniu i sfinansowaniu inwestycji – na budowę przeznaczono wówczas około 270 tysięcy złotych, co w latach 20. XX wieku było ogromnym wydatkiem.
Pierwszy obszar lotniska zajmował około 40 hektarów, czyli o 190 hektarów mniej niż obecnie. Jego granice znajdowały się mniej więcej w środku dzisiejszego terenu portu – współczesny terminal, płyta postojowa i infrastruktura cargo powstały już poza pierwotnym obrysem. Do przedwojennego lotniska prowadziła tylko jedna ulica – Pawła Garapicha, znana dziś jako ulica Stanisława Dubois.
Rozwój połączeń i szkolnictwo lotnicze
Łódź bardzo szybko doczekała się regularnych połączeń lotniczych. Samoloty zaczęły kursować na trasie Warszawa – Łódź – Poznań, a wkrótce uruchomiono kolejne połączenie: Warszawa – Łódź – Kraków. Bilety można było nabyć w biurze Orbisu przy ulicy Andrzeja 5. Na pierwszych trasach latały maszyny takie jak Farman F-70 i Junkers F-13, zabierające zaledwie około czterech pasażerów – zupełnie inne od współczesnych Boeingów czy Airbusów.
W 1928 roku doszło do pierwszej katastrofy lotniczej w Łodzi – samolot propagandowy spadł na dach fabryki Maszyn Tkackich Mullera i Seidla przy dzisiejszej ulicy Żeromskiego. Pilot i mechanik przeżyli, choć odnieśli ciężkie rany. Rok później powstał Łódzki Klub Lotniczy, przemianowany dwa lata później na Aeroklub Łódzki, który przed wojną dysponował około 10 samolotami i 3 szybowcami, w tym maszynami RWD-8, RWD-5, RWD-10 i RWD-13.
Lublinek stał się ważnym ośrodkiem szkolenia pilotów. W latach 30. działał tu centralny ośrodek szkoleniowy, do którego przyjeżdżali kandydaci z całej Polski. Komendantem był Franciszek Żwirko. 20 września 1931 roku otwarto budynek Szkoły Pilotów z własnym internatem. Z Lublinkiem związany był także Stanisław Skarżyński – pierwszy Polak, który przeleciał Atlantyk. Po historycznym locie wrócił do Europy i wylądował właśnie w Łodzi, gdzie czekała na niego rodzina. W 1933 roku odsłonięto pomnik Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury, który niestety został zniszczony przez Niemców w 1939 roku.
W 1937 roku Łódź otrzymała najwyższą w Polsce wieżę spadochronową o wysokości 48 metrów, z platformą na poziomie 40 metrów. Przed wojną przygotowywano łodzian na możliwość bombardowania – ćwiczenia obejmowały zaciemnianie budynków i zabezpieczenia przeciwgazowe. 16 stycznia 1939 roku przeprowadzono próbne zaciemnienie, po którym wpłynęło około 400 wniosków o ukaranie osób niestosujących się do zasad.
II wojna światowa i okres powojenny
2 września 1939 roku Lublinek został zbombardowany, a 8 września Niemcy zajęli lotnisko. Kilka dni później zaczęło być wykorzystywane przez niemieckie lotnictwo wojskowe – stąd startowały samoloty kierujące się nad walczącą Warszawę, zrzucano z nich także ulotki propagandowe. 13 września 1939 roku na Lublinku wylądował Adolf Hitler na pokładzie Junkersa Ju 52. Podczas wojny znacząco rozbudowano infrastrukturę – powstała m.in. betonowa droga startowa o długości około 1200 metrów.
Po wojnie lotnisko szybko odzyskało znaczenie. W 1958 roku przez łódzki port przewinęło się około 40 tysięcy pasażerów, co czyniło go drugim po Okęciu portem lotniczym w Polsce pod względem ruchu pasażerskiego. Jednak na przełomie lat 50. i 60. zakończyła się era regularnych połączeń pasażerskich – Lublinek stał się przede wszystkim lotniskiem sportowo-usługowym, silnie związanym z Aeroklubem Łódzkim.
Ważnym momentem był 13 czerwca 1987 roku, gdy podczas III pielgrzymki do Polski papież Jan Paweł II odprawił na płycie lotniska uroczystą Mszę Świętą. W latach 90. Lublinek zaczął odzyskiwać funkcję portu pasażerskiego – w 1994 roku rozpoczęła się modernizacja, a w 1996 roku lotnisko uzyskało status międzynarodowego.
Nowa era – Ryanair i współczesność
30 października 2005 roku rozpoczęła się nowa era w historii Lublinka. Na lotnisku wylądował pierwszy samolot Ryanair z Londynu Stansted – Boeing 737-800. Na jego przylot czekało około 3 tysięcy łodzian. Od tego momentu port systematycznie się rozwijał, stając się ważnym punktem na lotniczej mapie Polski.
Historia lotniska Lublinek to opowieść o determinacji, pasji i ciągłym dążeniu do rozwoju. Od skromnych 40 hektarów do nowoczesnego portu lotniczego – przez ponad sto lat lotnisko przeszło niezwykłą metamorfozę, stając się dumą Łodzi i całego regionu.
Źródło: Port Lotniczy Łódź
Fot. m.facebook.com

