Mieszkańcy Łodzi i okolic po godzinie 18 usłyszeli potężny huk, który wstrząsnął szybami w oknach. Jak się okazuje, nie było to żadne zagrożenie, a efekt przelotu wojskowych samolotów odrzutowych, które przekroczyły prędkość dźwięku.
Zjawisko to, nazywane gromem dźwiękowym, powstaje w momencie, gdy samolot lecący z prędkością naddźwiękową wyprzedza fale dźwiękowe, które gromadzą się w stożek. Kiedy stożek ten dociera do ziemi, słyszymy charakterystyczny, bardzo głośny huk, przypominający eksplozję. Wiele osób myli go z wybuchem lub nawet trzęsieniem ziemi.
Jak podaje Radio Łódź, przyczyną była aktywność lotnictwa wojskowego. To nie pierwszy taki przypadek w regionie – podobne zdarzenia miały miejsce w przeszłości, m.in. podczas ćwiczeń wojskowych. Warto pamiętać, że grom dźwiękowy nie jest niebezpieczny dla ludzi ani budynków, choć może być bardzo niepokojący.
Fotografię z miejsca zdarzenia wykonał Sebastian Szwajkowski.
Źródło: Radio Łódź (fb)
Fot. m.facebook.com

