Grupa mieszkańców Łodzi wyraża zaniepokojenie brakiem reakcji Urzędu Miasta na ich pismo dotyczące planowanych działań w Lesie Łagiewnickim. Jak wynika z informacji przekazanych do mediów społecznościowych, 19 sierpnia skierowano do prezydent Hanny Zdanowskiej oficjalną korespondencję w tej sprawie. Tego samego dnia Łódzkie Centrum Kontaktu z Mieszkańcami potwierdziło dostarczenie dokumentu do urzędu.
Zarzuty niezgodności z dotacją
Autorzy pisma zwracają uwagę, że projekt przygotowywany przez miasto może być niezgodny z wytycznymi dotacji, która ma służyć m.in. zmniejszeniu presji człowieka na środowisko i zwiększeniu bioróżnorodności. Ich zdaniem działania powinny chronić cenną przyrodę Lasu Łagiewnickiego, a nie prowadzić do zwiększania ingerencji w jego naturalny charakter. W związku z tym wnioskowano o zmianę projektu tak, aby odpowiadał rzeczywistym potrzebom przyrody i założeniom finansowania.
Brak odpowiedzi i przygotowania do przetargu
Mieszkańcy poprosili o odpowiedź w określonym terminie, który już minął. Do dziś nie otrzymali żadnej informacji z Urzędu Miasta Łodzi. Tymczasem trwają przygotowania do przetargu, co budzi dodatkowe obawy. W obliczu braku reakcji mieszkańcy zapowiadają, że jeśli sytuacja się nie zmieni, będą zmuszeni zawiadomić odpowiednie instytucje nadzorujące.
Las Łagiewnicki to jeden z najcenniejszych kompleksów leśnych w granicach Łodzi, często nazywany „zielonym sercem miasta”. Jego ochrona jest istotna nie tylko dla lokalnej bioróżnorodności, ale także dla mieszkańców korzystających z jego walorów rekreacyjnych. Sprawa pozostaje otwarta, a mieszkańcy deklarują, że nie dopuszczą do szkodliwej komercjalizacji tego terenu.
Źródło: WYDARZENIA W ŁODZI (fb)
Fot. facebook.com
