W mediach społecznościowych pojawił się kolejny głos w obronie łódzkiej przyrody. Pod petycją dotyczącą ochrony zieleni w mieście mieszkańcy zadają fundamentalne pytania o sens ingerencji w naturalne ekosystemy. „Po co psuć i ulepszać przyrodę, która jest doskonała taka, jaka jest? Po co niszczyć kolejne siedliska dzikich zwierząt i je płoszyć hałasami sprzętów budowlanych?” – czytamy w komentarzu, który stał się impulsem do szerszej dyskusji.
Autorzy petycji podkreślają, że dzikie zwierzęta i rośliny nie potrzebują kolejnych inwestycji, a tym bardziej hałasu i zgiełku związanego z pracami budowlanymi. „Czy ptaki potrzebują hałasu maszyn? Czy las nie może po prostu pozostać lasem?” – pytają retorycznie. Ich zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie przyrody w spokoju, bez sztucznego „uatrakcyjniania” każdego zakątka.
W petycji chodzi przede wszystkim o ochronę takich miejsc jak Ogród Botaniczny, Las Łagiewnicki czy Arturówek. Mieszkańcy apelują, aby te tereny zachowały swój naturalny charakter, a siedliska dzikich zwierząt były chronione przed negatywnym wpływem człowieka. „Ptaki i inne zwierzęta nie powinny płacić ceny za kolejne atrakcje i inwestycje” – podkreślają.
Inicjatorzy akcji zapowiadają publikowanie kolejnych komentarzy osób, które poparły petycję, aby „głos mieszkańców był widoczny i słyszalny”. Całość wpisuje się w szerszy trend obywatelskiego zaangażowania w ochronę środowiska, który w ostatnich latach zyskuje na sile w polskich miastach. W Łodzi temat zieleni jest szczególnie istotny, ponieważ miasto boryka się z problemem betonowania przestrzeni miejskich i ubywaniem terenów zielonych.
Dyskusja ta pokazuje, że mieszkańcy coraz częściej chcą mieć realny wpływ na kształtowanie swojego otoczenia i nie zgadzają się na podejmowanie decyzji bez ich udziału. Czy władze miasta wezmą pod uwagę te głosy? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – temat ochrony łódzkiej przyrody nie znika z agendy.
Źródło: WYDARZENIA W ŁODZI (fb)
Fot. facebook.com