Oszuści działający metodą „na wnuczka” wciąż modyfikują swoje scenariusze, aby wyłudzić pieniądze od seniorów. Ostatnio coraz częściej podszywają się pod policjantów, pracowników banków czy członków rodziny, wykorzystując presję czasu i silne emocje. Jak informuje łódzka policja, przestępcy wymyślają „legendy”, które mają wzbudzić strach i skłonić do szybkiego działania.
Jak działają oszuści?
Typowy telefon rozpoczyna się od dramatycznego komunikatu: „Mamo, miałem wypadek” lub „Babciu, muszę pilnie pożyczyć pieniądze”. W innych wariantach rozmówca podaje się za funkcjonariusza Policji i ostrzega, że oszczędności rozmówcy są zagrożone. Celem jest zawsze to samo – nakłonienie do przekazania gotówki lub danych.
Zasady bezpieczeństwa od policji
Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwy policjant nigdy nie poprosi o przekazanie pieniędzy ani nie zaangażuje cywila w tajną akcję. Nie będzie też nakłaniał do wypłaty oszczędności w celu ich „zabezpieczenia”. Jeśli ktoś usłyszy taką historię, powinien:
- zachować spokój i nie ulegać presji,
- zakończyć rozmowę,
- samodzielnie skontaktować się z bliską osobą lub instytucją, za którą podaje się rozmówca,
- w razie podejrzeń powiadomić Policję pod numerem 112.
Porozmawiaj z bliskimi
Końcówka wakacji to dobry moment, aby porozmawiać z rodzicami i dziadkami o zagrożeniach. Jedna rozmowa może uchronić przed utratą oszczędności życia. Policja apeluje: „Nie daj się zmanipulować. Zanim zaufasz – sprawdź!”.
Źródło: Policja Województwa Łódzkiego
Fot. m.facebook.com