W sobotę 16 sierpnia około godziny 17:10 na Zalewie Sulejowskim, w Zatoce Łan, doszło do groźnego zdarzenia. Przewrócił się tam jacht żaglowy, a jego 50-letni sternik wpadł do wody. Przyczyną były silne porywy wiatru oraz wysoka fala wywołana przez przepływający skuter wodny.
Mężczyzna nie był w stanie samodzielnie wydostać się z wody ani przywrócić jednostki do pionu. Na pomoc natychmiast ruszyli policjanci z tomaszowskiego ogniwa wodnego oraz ratownicy WOPR. Dzięki ich skoordynowanej akcji udało się bezpiecznie wyciągnąć żeglarza na brzeg, postawić jacht i odholować go do pobliskiej przystani.
Na szczęście poszkodowany nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji. To zdarzenie pokazuje, jak szybko warunki na wodzie potrafią się zmienić i jak ważne jest zachowanie czujności oraz przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich korzystających z akwenów o rozwagę i dostosowywanie prędkości oraz stylu pływania do aktualnych warunków atmosferycznych. Szczególnie niebezpieczne są fale wywoływane przez inne jednostki, które mogą zaskoczyć nawet doświadczonych żeglarzy.
Źródło: Policja Województwa Łódzkiego
Fot. m.facebook.com