Łódź miała niegdyś wiele kin, ale tylko jedno z nich zapisało się w historii miasta tak mocno, jak obiekt przy dzisiejszej ulicy Próchnika. Mowa o kinie, które zaczynało jako „Imperial”, potem było „Capitolem”, następnie „Włókniarzem”, by na końcu wrócić do przedwojennej nazwy. Jego dzieje to niemal sto lat miejskiej kultury filmowej – od czasów kina niemego po współczesność, w której sale kinowe świecą pustkami.
Początki przy Zawadzkiej
Historia tego miejsca sięga 1926 roku. Wówczas, w miejscu spalonej fabryki przy ówczesnej ulicy Zawadzkiej 16 (dziś Próchnika), otwarto kino „Imperial”. Niedługo później obiekt zmienił nazwę na „Capitol”. To właśnie tutaj w 1929 roku łodzianie po raz pierwszy zobaczyli film dźwiękowy – wydarzenie, które na stałe wpisało się w dzieje miasta. Kino było także największym jednosalowym obiektem kinowym w Łodzi.
Wojenne i powojenne losy
Podczas II wojny światowej do kina mogli wchodzić wyłącznie Niemcy. Po zakończeniu działań wojennych nazwę zmieniono na „Włókniarz”, nawiązując do robotniczego i włókienniczego charakteru Łodzi. W 1990 roku obiekt „wystąpił” w filmie „Ucieczka z kina Wolność” w reżyserii Wojciecha Marczewskiego, z Januszem Gajosem w roli głównej. Pięć lat później kino wróciło do przedwojennej nazwy i ponownie stało się „Capitolem”.
Koniec działalności
Mimo remontów i unowocześnienia aparatury kino zaczęło podupadać. 1 czerwca 2006 roku zakończyło działalność. Ostatnim wyświetlonym filmem był obraz „Wszyscy jesteśmy Chrystusami” Marka Koterskiego.
Fotografia pochodzi z 1989 roku i została wykonana przez Tadeusza Wijatę w ramach Łódzkiego Wehikułu Czasu.
Źródło: Radio Łódź (fb)
Fot. m.facebook.com

